| FORUM OGRODNICZE https://www.kompostowniki.pl/forum/ |
|
| humor https://www.kompostowniki.pl/forum/viewtopic.php?f=14&t=1055 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Protonka [ Śr lut 06, 2013 11:33 pm ] |
| Tytuł: | humor |
Einstein pojawia się przy bramie do niebios. Św. Piotr stwierdza: - Hmm... Wyglądasz jak Einstein, ale czy naprawdę nim jesteś? Nawet nie wiesz, jak różnych metod ludzie próbują, żeby się tu prześlizgnąć. - Mogę prosić kawałek kredy i tablicę? Św. Piotr pstryknął palcami, pojawiła się tablica i kreda. Einstein zaczął objaśniać zasady matematyki i fizyki, rysować na tablicy wykresy, itp. - Ok, wierzę Ci, wchodź. Następny był Picasso. Scena się powtarza, Picasso prosi o to samo co Einstein. Otrzymuje tablicę i kredę - paroma maźnięciami kredy tworzy surrealistyczny obraz. - Na pewno jesteś Picassem, wchodź! Po jakimś czasie do nieba przychodzi Lepper. - Picasso i Einstein udowodnili kim są. W jaki sposób Ty możesz udowodnić? - A kto to Picasso i Einstein? - Wchodź, Andrzej! |
|
| Autor: | autka [ Wt lut 12, 2013 12:58 pm ] |
| Tytuł: | |
Restauracja, w której jestem szefem kuchni została wynajęta na konferencję homeopatów, przygotowałem więc zupę rybną. W zasadzie była to tylko wrząca woda, ale jestem pewien, że pamięta ryby. |
|
| Autor: | taxidomoredo [ So mar 09, 2013 4:50 pm ] |
| Tytuł: | |
Właściciel psa dzwoni do hodowcy: - Kupiłem od pana wczoraj psa i chciałem się upewnić czy on na pewno jest wierny. - Mogę za to poręczyć. Sprzedałem go już trzy razy i trzy razy do mnie wrócił. Jedzie baca bryczką przez granicę. Zatrzymuje go żołnierz i pyta: - co wieziecie w tej beczce baco? - sok z banana. - ale banan nie ma soku. - to masz pan, spróbuj. Żołnierz próbuje. Krzywi się i mówi: - fuj a jedź se baco dalej. Na to baca do konia: - wio Banan!!!!!!!!! |
|
| Autor: | Saksofoni [ Pn maja 06, 2013 2:49 pm ] |
| Tytuł: | |
Pani pyta się w szkole: - Gdzie pracują wasi rodzice? Jaś się zgłasza i mówi: - Mój tata wykłada na Uniwersytecie. - A co wykłada? - Kafelki! |
|
| Autor: | RyszardoNowak [ N cze 16, 2013 7:34 pm ] |
| Tytuł: | |
Idą dwie zakonnice: siostra Matematyka (M) i siostra Logika (L). Siostra M mówi: - Widzisz tego mężczyznę, który idzie za nami od dłuższego czasu? - Tak. - Za 2 min nas dogoni. - Zgodnie z prawami logiki musimy się rozdzielić, a wtedy pójdzie tylko za jedną z nas. Spotkamy się w zakonie. Do zakonu przychodzi pierwsza siostra M. Parę min później siostra L. Siostra M pyta się: - O Boże, o Boże ! I co się stało? - Zgodnie z prawami logiki mężczyzna mógł pójść tylko za jedną z nas i wybrał mnie. - I co i co ? - Zgodnie z prawami logiki gdy przyspieszyłam, on również to zrobił. - I co dalej? - Zgodnie z prawami logiki zaczęłam biec, a on zrobił to samo. - O Boże ! I co? - Zatrzymałam się i on zgodnie z prawami logiki zrobił to samo. - O Boże, o Boże i co? - Podciągnęłam do góry sutannę, a on zgodnie z prawami logiki zdjął spodnie. - O Boże, o Boże ! I co? - Zgodnie z prawami logiki zakonnica z zadartą suknią biegnie szybciej, niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami. Dla każdego kto myślał inaczej 15 zdrowasiek. Do Nowaków przyjechała w odwiedziny babcia: - Wnusiu, dobrze się chowasz? - Staram się - wzdycha Pawełek - ale mama i tak zawsze mnie znajdzie i wykąpie. grawimetryczne dozowniki |
|
| Autor: | kubarosolek [ Pt cze 21, 2013 7:28 am ] |
| Tytuł: | |
Mąż i żona oglądają zagraniczny program psychologiczny o skrajnych emocjach. W pewnym momencie odzywa się mąż: - Kochanie, to wszystko stek bzdur. Założę się, że nie jesteś w stanie powiedzieć mi czegoś, co uczyni mnie szczęśliwym i smutnym w tym samym czasie. - Masz największego pen*sa wśród własnych kumpli. Młoda rodzina z 6 letnim synem Jasiem oglądają kupione mieszkanie. Dziecko patrzy na pustą ścianę i mówi: - A tu półkę jeb**emy. Ojciec uderza w kark syna i pyta: - Pojąłeś? - Pojąłem. - Co pojąłeś? - Że półka tu ni ch**a nie pasuje. Facet narąbany w knajpie postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył. Rozbił flaszkę i pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry - jeden drugi itd.... i położył się cichutko do łóżka. Rano żona z mordą budzi go: - Ty chu** , pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te plastry na tym lustrze poprzyklejałeś! Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupił tak ze trzy na początek. A sąsiad na to: - Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Miecia. Miecio to jest taki kogut, ze ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży. OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Mieciem do gospodarstwa, wypuścił go z klatki i mówi: - Słuchaj Mieciu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem. Ledwo skończył mówić, SRU! Mieciu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU! Poszedł Miecio za stadem gęsi i zniknął w oddali. Rano chłop wstaje, patrzy - leży Mieciu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim krążą sepy. Podbiega i krzyczy: - A widzisz Mieciu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto... A Mieciu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób: - Cissssi, spie**alaj, bo mi sepy płoszysz.. Przychodzi kobieta do aptekarza i mówi: - Poproszę trutkę. - A po co? - Chcę otruć męża! - Nawet jeśli panią zdradza dla innej nie mogę pozwolić żeby pani go otruła! Wtedy kobieta pokazuje zdjęcie jej męża kochającego się z żoną aptekarza. Wtedy aptekarz mówi: - Nie wiedziałem, że ma pani receptę. |
|
| Autor: | femina007 [ Pn cze 24, 2013 3:55 pm ] |
| Tytuł: | |
Dziennikarz przeprowadza wywiad z ludożercą: - Czy w waszym państwie płacicie podatki? - Nie. - Nie? A dlaczego? - Zjedliśmy ministra finansów i teraz nie ma chętnego na zajęcie jego stanowiska. |
|
| Autor: | bialyk [ Wt maja 06, 2014 2:00 pm ] |
| Tytuł: | |
Z zasad dobrego wychowania: - Jeśli pukasz po pijaku w drzwi od kredensu i nikt ci nie otwiera, zastanów się dobrze, czy na pewno jesteś tam potrzebny... - Kto obejrzał wszystkie odcinki Mody na Sukces? - Lektor. _____________ Odkryłem taniewysyłanie, w ofercie jest także paczka do anglii z krajów UE. |
|
| Autor: | robert1987 [ Śr maja 07, 2014 11:27 am ] |
| Tytuł: | |
hehe dobre dobre takie tematy powinny zawsze być promowane |
|
| Autor: | tamana [ Pt maja 16, 2014 3:49 pm ] |
| Tytuł: | |
haha dobre te dowcipy! szukam dobrych dowcipów kulinarnych abym mógł umieścić je na swoim blogu http://dobregotowanie.blog.interia.pl/ najlepiej żeby były związane z pizza |
|
| Autor: | dariuszkowalczyk11 [ Wt lip 29, 2014 6:42 pm ] |
| Tytuł: | |
Najlepsze dowcipy są o babach u lekarza i o jasiu. |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |
|